niedziela, 24 maja 2015

Recenzja: Miracle GEL lakiery Sally Hansen 380 Malibu Peach, 240 B Girl oraz Top Coat

Witam Was :)


Dzisiaj zapraszam na recenzję lakierów żelowych MiracleGEL od Sally Hansen. Są to lakiery, które mają dawać efekt hybrydy bez użycia lampy UV oraz nie sprawiające problemu w zmywaniu ich. Test przeprowadziłam na dwóch kolorach: 380 Malibu Peach oraz 240 B Girl + Top Coat o numerku 100.




Od producenta:


Lakiery Miracle Gel zawierają opatentowaną technologię Tube Technology. Pozwala ona w większym stopniu aktywować oraz utrzymywać działanie pielęgnacyjnych składników, które pod postacią żelowej warstwy lakieru wzmacniają jego integralność. Efektem tego jest piękny, trwały i błyszczący manicure. Zaawansowane formuły lakierów kolorowych i top coatu Miracle Gel zostały wzbogacone oligomerami. Top coat zawiera ponadto fotoinicjator, który zespaja się (tworzy siatkę) z oligomerami obecnymi w lakierach, dzięki czemu nie ma potrzeby wysuszania manicure za pomocą światła LED/UV - wystarczy jedynie naturalne światło dzienne. Z upływem czasu warstwa lakieru staje się coraz mocniejsza, co przekłada się na trwałość manicure. Paznokcie, pomalowane za pomocą Miracle Gelmożna łatwo zmyć zmywaczem, zarówno tym z acetonem jak i bez, bez konieczności wykonywania dodatkowych czynności.

Sposób użycia:: Należy delikatnie wstrząsnąć buteleczką i nałożyć na paznokcie jedną warstwę kolorowego lakieru Miracle Gel. Odczekać do wyschnięcia, następnie nałożyć drugą warstwę kolorowego lakieru i poczekać, aż wyschnie. Następnie, za pomocą Miracle Gel Top Coat utrwalić manicure. Nie ma potrzeby stosowania bazy pod lakier ani lampy UV/LED - lakier utwardza się sam pod wpływem światła słonecznego. Miracle Gel utrzymuje się aż do 14 dni, można go zmyć zwykłym zmywaczem do paznokci (bez acetonu lub z acetonem).



380 Malibu Peach(brzoskwiniowy) oraz 240 B Girl(miętowy)






Plusy:

- piękne, wiosenne kolory
- duży pędzelek, dzięki któremu przy 2 pociągnięciach pokrywam całą płytkę paznokcia
- bardzo łatwe zmywanie bez rozmazywania się


Plusy/minusy: 

- duża buteleczka o pojemności 14,7 ml - dla jednych może to być plus(bo jeśli spodoba Wam się lakier, to będziecie go mieć długo), a dla innych minus, ponieważ zanim zużyjecie całą buteleczkę, lakier może się zestarzeć, rozwarstwić lub po prostu przestać się Wam podobać.


Minusy: 

- kluczem do sukcesu są ekstremalnie cienkie warstwy, najlepiej 3-4...
- ...a po 3 warstwach dalej nie osiągnęłam pełnego krycia
- lakier sam się nie wyrównuje(co nie przeszkadzałoby mi przy pierwszej warstwie, bo zazwyczaj druga warstwa wyrównuje całość. Niestety w tym wypadku każda kolejna warstwa nakładała się krzywo, choć poprzednie były dobrze wyschnięte)
- konsystencja lakierów jest bardzo lejąca
- pędzelek powinien mieć zaokrąglone rogi, aby łatwiej dało się "dojść" do skórek
- nie utwardzają płytki paznokcia
- manicure wytrzymał na moich paznokciach dokładnie 4 dni(za każdym razem), lecz dobrze wyglądał 2,5- 3 dni, ponieważ w 4. dniu lakier zaczął pękać w poprzek płytki i odpryskiwać.




Top Coat


Plusy: 

- duża buteleczka
- przyspiesza wysychanie lakieru
- można go stosować również na "zwykłe" lakiery

Minusy: 

- nie tworzy na paznokciach efektu "tafli", jak np. Sache Vite
- wszystkie warstwy kolorowego lakieru muszą być całkowicie wyschnięte, bo inaczej Top Coat brzydko go zbiera i przesuwa po płytce
- nie nadaje takiego połysku, jak lakier hybrydowy
- nie poziomuje lakieru i na płytce powstają nieestetyczne nierówności
- powoduje smugi i widać na płytce ślady po przeciąganiu pędzelkiem







Podsumowując: lakiery i top coat od Sally Hansen to ciekawy gadżet, lecz nie mają nic wspólnego z lakierami hybrydowymi: ani konsystencji, ani krycia, ani połysku, ale przede wszystkim nie cechują się długotrwałością. Długo mnie kusiły, przetestowałam je i wiem, że pozostanę przy lakierach Semilac oraz klasycznych lakierach Rimmela z serii Salon Pro.




A Wy miałyście te lakiery? 
Jak się u Was spisały? 



Pozdrawiam, 


10 komentarzy:

  1. Ja bardzo polubiłam te lakiery, u mnie wytrzymują 7 dni bez skazy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli generalnie pic na wodę fotomontaż. Jak dotąd spotkałam tylko jeden lakier nawierzchniowy, który dawał efekt jak hybryda, był to właśnie Seche Vite. Teraz mam Insta-Dri Sally Hansen, a także top-coat od Indigo i jemu chyba najbliżej do Seche Vite.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rowniez nie jestem zadowolona z tych lakierow nic a nic, Sally Hansen sie nie popisalo tym razem :/

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie się trzymały troszkę dużej niż zwykłe lakieru, ale bez szału.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam jeszcze tych lakierów żelowych.. może i ma dużo minusów ale bardzo ładnie u ciebie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię tą firmę i uważam, że są to jedne z najlepszych produktów na rynku jeśli chodzi o paznokcie. Świetny utwardzacz, lakiery też dają radę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie używałam lakierów z tej serii i sądząc po recenzji nie mam czego żałować ;)

    OdpowiedzUsuń