sobota, 22 lutego 2014

TAG : Makijaż po polsku


Witam Was :)

Dzisiaj zapraszam Was na luźniejszego posta, czyli TAG : Makijaż po polsku, do którego zostałam zaproszona przez Alicję :*
Muszę Wam nadmienić, iż nie miałam specjalnie trudności w znalezieniu polskich kosmetyków do wykonania tego TAGU, ponieważ niżej przedstawione produkty używam na co dzień :)
Nie przedłużając, zaczynajmy! :)



NAWILŻANIE

Moim ulubieńcem od ok. pół roku jest krem nawilżająco-matujący 25+ marki Ziaja. Sprawdza się on u mnie świetnie i obietnice producenta zostały spełnione, ponieważ nawilża skórę i jest ona elastyczna, miękka, bez zbędnego tłustego filmu, a zarazem idealnie zmatowiona! Wykonując makijaż rano, wieczorem, gdy wracam do domu dalej wygląd skóry jest bardzo dobry, świecę się delikatnie w strefie T, ale po moich wcześniejszych doświadczeniach ten krem sprawdza się najlepiej :)
Gdy zabraknie mi ww. kremu używam nawilżającego serum odprężającego Tołpy z serii hydrativ. Świetnie nawilża, uelastycznia i łagodzi skórę, a do tego mam wrażenie, że eliminuje zmęczenie i ściągnięcie mojej cery. Do tego cudny, świeży zapach, który pobudza i dodaje energii z rana :)
Pod oczy i wokół nich stosuję serum hialuronowe z Eveline, które ładnie napina skórę, bez efektu ściągnięcia.



Następnie stosuję paletę korektorów z Wibo, która sprawdza się u mnie świetnie! Zakupiłam ją w zeszłym roku w maju, gdy była promocja -40% w Rossmannie, używam praktycznie codziennie, a ubytek jest minimalny. Kolor zielony używam na zaczerwienienia, róż pod oczy(niweluje worki). Czasami używam też beżu na nieprzyjaciół. Najrzadziej stosuję ciemny beż/brąz, który jest przeznaczony do konturowania twarzy.




Jako podkład zastosowałam Matujący fluid korygujący seria Nude od Celii. Gdy zobaczyłam ten podkład w Drogerii Polskiej zdziwiłam się, bo wcześniej szalałam na punkcie pomadek z tej serii, ale nie wiedziałam, że firma ma w asortymencie tez podkład. Wybrałam kolor 01 Ecru, który i tak do najjaśniejszych nie należy, ale dla mojej skóry jest idealny. Produkt sam w sobie jest dość gęsty, ładnie stapia się z kolorytem skóry i wyrównuje go, nie robi smug, nie utlenia się, nie pomarańczowieje. Jedynym jego minusem jest dość średnia trwałość, ponieważ utrzymuje się na twarzy ok. 5-6 godzin, ale przy ścieraniu nie powstają plamy, podkład schodzi równomiernie.




Do zmatowienia i ugruntowania makijażu twarzy, stosuję puder prasowany, matujący o numerze 02 z firmy Sensique( jak wszystkie pewnie wiemy, ta firma jest odnogą od Hean ;). 




Do konturowania używam duo Sunset firmy Ingrid Cosmetics o numerku 10. Ten kosmetyk miałam już od ponad roku w moich zasobach, ale jakoś nie zachęcał mnie do używania. Gdy bronzer od W7 stał się dla mnie jakiś za pomarańczowy, postanowiłam, iż spróbuję tego produktu i zakochałam się w nim! Używam go już od paru miesięcy i jestem bardzo zadowolona z efektów. Czasami używam tylko części bronzerowej, a czasami mieszam pędzlem obie i konturuję twarz. Efekt jest delikatny, aczkolwiek widoczny. Kosmetyk utrzymuje się na twarzy od rana do późnego popołudnia( gdy stosowałam podkład Revlon ColorStay, to makijaż twarzy był nienaruszony od rana do wieczora!). Łatwo się nakłada i blenduje, nie robiąc przy tym plam.





Róż, który stosuję już od lata zeszłego roku to 2Skin Pocket Rouge od Bell. Delikatny, zimny róż (niestety nie posiada on numeru) pięknie podkreśla i nadaje dziewczęcy urok policzkom. Przyjemnie się nakłada i nie robi plam. Utrzymuje się na twarzy bardzo długo.




Makijaż twarzy mam już gotowy, więc pora na makijaż oczu! Tutaj nie mogłam wybrać nic innego, jak tylko paletkę cieni Hegh Definition Nude od Hean! Bardzo dużo dobrego słyszałam o cieniach tej firmy, ale dopiero, jak sama je wypróbowałam przekonałam się, że są świetne! Powalają pigmentacją, trwałością, wydajnością, kolorami i przede wszystkim ceną, ponieważ paletkę kupiłam za 10,99 zł :) Moje powieki są bardzo wdzięczna częścią mojej twarzy i bez użycia bazy, cienie utrzymują się na nich od rana do wieczora(dopiero ok godziny 20 zaczynają zbierać się w załamaniach, do tej godziny trwają dzielnie bez poprawek). Jasny beż stosuję na całą powiekę, taupe od połowy aż do zewnętrznego kącika, a czekoladowy w załamanie i trochę powyżej. Tego cienia użyłam również do lekkiego wypełnienia brwi.




Eyeliner też nie mógłby być inny, jak od Wibo! Idealnie cienka końcówka i głęboka czerń. Na powiekach utrzymuje się cały dzień, nawet "jaskółki" są w nienaruszonym stanie. Nie osypuje się, nie kruszy i nie odbija pod brwiami ;) Do tego kosztuje pare zł :)



Tusz, który wykorzystałam do stworzenia makijażu to Growing Lashes Stimulator Mascara od Wibo, który ma wiele pozytywnych recenzji. Dla mnie jest dobry, ale nie powalający, tak Lovely Curling Pump Up, który skończył mi się pare dni przed tworzeniem tego TAGu ;) 




Przyszła pora na usta i tutaj oczywiście naturalna, brzozowa pomadka od Sylveco, dzięki której usta są nawilżona, miękkie i przygotowane do nałożenia pomadki, czyli... 



...PAESE(a jak wszyscy wiemy jest to firma, która kiedyś nazywała się Eufora :)  w odcieniu 36, czyli czerwono-koralowe cudeńko, które utrzymuje się na ustach ok 3 godzin, nie wysusza ich, nie rozlewa się poza kontur ust i ładnie podkreśla mój naturalny kolor ust :)






Postanowiłam poszerzyć troszkę ten TAG o lakiery do paznokci, ponieważ użyłam też tych z polskiej firmy Lovely z serii piaskowej Baltic Sand o numerze 1 i Paese również z serii piaskowej o numerku 320 :) 






Znalazł się u mnie i polski zapach Sweet Candy wersja Truffle produkowaną przez DRAMERS S.A. w Swarzędzu :) Słodki, czekoladowy zapach z nutką pikanterii i dość trwały, ponieważ ja go czuję ok 4-5 godzin :)





A efekt końcowy prezentuje się tak :




Zapraszam wszystkie z Was do odpowiedzenia na ten TAG, ponieważ jak widać u mnie, jest wiele kosmetyków produkowanych przez polskie firmy, które są perełkami :)

Używacie któregoś z wyżej wymienionych ? 



Pozdrawiam, 

darmowy hosting obrazków

16 komentarzy:

  1. Też bym chciała zrobić ten TAG, ale po pierwsze, chyba nie mam tylu polskich kosmetyków, a po drugie teraz nie mam nawet jak :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sama się zdziwiłam, bo nie miałam zbytniego kłopotu ze znalezieniem polskich kosmetyków do tego TAGu :)

      Usuń
  2. Ja już gdzieś ten dzióbek widziałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem szczerze, że miałabym ogromny problem ze zrobieniem tego TAGu. Nie mam tylu polskich kosmetyków. Znalazłby się tusz, pomadka, cienie inglota... I chyba wszystko :/ Ale ładna ta pomadka Paese!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może Ci się wydaje ;) ja tez myślałam, że będzie kłopot, a go nie miałam ;)
      bardzo lubię tą pomadkę z Paese, bo wydaje się mocna, ale na ustach prezentuje się bardzo naturalnie i dodaje uroku :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. to zapraszam do odpowiedzenia na niego :)

      Usuń
  5. Z rodzimych produktów używam... cieni Inglot i Kobo? I chyba nic więcej, nie dla mnie ten TAG :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj tam, ojj tam :P Ty na pewno byś skompletowała taki polski zestaw :)

      Usuń
  6. świetny pomysł i przedstawienie :) szukam czegoś pod oczy i jestem ciekawa tego serum z eveline :) poszukam i zobaczę jak działa u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przetestuj, bo u każdego dany produkt zachowuje się inaczej :)

      Usuń
  7. Chowam się, znam tylko piasek od Lovely ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe człowiek uczy się przez całe życie :)

      Usuń
  8. Lovely to nie jest polska firma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lovely to marka Wibo, produkowana w Kartuzach w Polsce! :)

      Usuń