czwartek, 13 lutego 2014

Naturalne metody, czyli błonnik witalny dla naszego brzuszka i pielęgnacja w Zielonej Mydlarni :)


Witam Was :)

Dzisiejszy post będzie o naturalnych składnikach. Skupię się na całym naszym ciele, czyli  i na brzuszku i na pielęgnacji. 
Zapraszam! 



Czy masz zatruty toksynami organizm ? 
Czy chcesz go oczyścić ? 
Czy cierpisz na uciążliwe zaparcia i wzdęcia ? 
Czy masz kłopoty z wypróżnianiem się ?
Czy masz wysoki poziom cholesterolu ?
Czy odczuwasz zmęczenie ?

Jeśli choć na jedno wyżej wymienione pytanie odpowiedziałaś "TAK", to najwyższa pora zmienić swoje nawyki żywieniowe, pić więcej wody, zacząć ćwiczyć. Ale, ale...na początek wypadałoby zastosować sobie tzw. detoks! Aby wszystkie Twoje wcześniejsze odpowiedzi zmieniły się na "NIE" polecam BŁONNIK WITALNY!





źródło:http://www.mapazdrowia.pl/oczyszczanie/




Co to jest ten Błonnik Witalny ? 

Błonnik Witalny to specjalne połączenie Babki Płesznik i łupin Babki Jajowatej przygotowane pod okiem specjalistów od dietetyki, zielarzy oraz wieloletniego praktyka - Andrzeja Prokopiuka. Zespół ten skomponował skuteczny preparat, który bije rekordy popularności. Ta magiczna porcja ziaren działa na osoby w każdym wieku.


"Błonnik Witalny jest jak odkurzacz - błyskawicznie usuwa wszystkie śmieci z organizmu."

Jakie ma właściwości ? 

- usuwa groźne toksyny 

Nasiona Błonnika zawierają specjalne substancje, które pęcznieją w jelitach i działają oczyszczająco. W efekcie odczuwasz znaczącą poprawę przemiany materii.



- opóźnia procesy starzenia 

Błonnik Witalny neutralizuje wodne rodniki, które są przyczyną starzenia się.



- gruntownie oczyszcza organizm

Poczuj oczyszczanie na własnej skórze.Oczyszczanie i odtrucie organizmu wpływa pozytywnie na całe ciało.Systematyczna higiena wewnętrzna organizmu to recepta na zdrową sylwetkę.Gdy Błonnik Witalny oczyszcza jelita z gnijących resztek pozytywne zmiany odczuwasz również na zewnątrz.


- usuwa zaparcia

Z Błonnikiem Witalnym likwidujesz problem zaparć i możesz regularnie się wypróżniać.Skąd ta pewność? Ziarenka z Błonnika Witalnego pobudzają perystaltykę jelit.

- wzmacnia odporność

Spożywasz Błonnik Witalny = oczyszczasz organizm! Powoduje to fakt, iż system obronny pracuje efektywniej, a za za tym idzie rzadziej chorujesz! 



- obniża cholesterol

Błonnik Witalny to sprzymierzeniec Twojego serca - dba o odpowiedni poziom dobrego cholesterolu HDL i zarazem obniża poziom złego cholesterolu.


- dodaje energii

Gdy Błonnik Witalny systematycznie osłania Twój organizm,
automatycznie poprawia się ogólny stan zdrowia.
Odczuwasz znaczącą poprawę kondycji.
źródło : http://www.mapazdrowia.pl/oczyszczanie/

Jak stosować Błonnik Witalny ?
Producent zaleca spożywanie Błonnika Witalnego z wodą przegotowaną lub mineralną. Na 100 ml wody odmierzamy 3/4 miarki( dołączonej w zestawie ). Po zalaniu nasionek należy poczekać chwilę, aby napęczniały(ale nie dłużej niż 5 minut). Wypić nasz Błonnik, a następnie popić kolejną ilością wody.
Dla mnie jednak taka wersja stosowania Błonnika w ogóle się nie sprawdzała, bo powiem Wam szczerze, iż połączenie nasionek z wodą smakuje, jak hmmm...wióry :P Znalazłam jednak sposób, aby dało się bez problemowo spożywać Błonnik. Dodawałam go do jogurtów, soków, nektarów( mój ulubiony bananowy z Biedronki ;), sosów do sałatek(oczywiście własnej roboty), a ostatnio upiekłam nawet chleb z jego dodatkiem oraz słonecznikiem, orzechami i nawet teraz widzę, że przypadkiem wpadła tam żurawina! 



Czy zauważyłam różnicę ? 
Owszem! Cały trik Błonnika Witalnego polega na połączeniu nasionek, które pęcznieją pod wpływem wody. Pamiętacie zapewnienia producenta, które podałam na początku? Więc oprócz opóźnienia procesów starzenia, bo jednak jeszcze tego stwierdzić nie mogę ;P, to wszystkie zostały spełnione! A ponadto efekt nie jest krótkotrwały, ponieważ opakowanie o pojemności 360 g( które kosztuje bagatela 127 zł!) powinno wystarczyć na miesięczną kurację- stosując Błonnik 2 razy dziennie. Mnie wystarczyło na taką kurację i jeszcze dużo zostało. Postanowiłam, że co pół roku będę ją odnawiać, aby oczyścić organizm. Spożywanie Błonnika Witalnego dodatkowo motywowało( i dalej mi tak zostało) mnie do picia 1,5-2 l wody dziennie. Możecie mi wierzyć lub nie, ale jednak nawadnianie się od środka to podstawa! Ja widzę ogromną różnicę w stanie mojej skóry oraz w poziomie mojej energii. 

Jak wygląda opakowanie, pojemność, cena ?
Błonnik Witalny jest zapakowany w mocny woreczek ze strunowym zamknięciem, dzięki czemu wiemy, że nasionka zawsze są świeże i nie wysuszyły się. 
W zestawie otrzymujemy od razu miarkę, którą odmierzamy potrzebną nam do spożycia ilość Błonnika.
Wg producenta cena małego opakowania (180 g) wynosi 79 złotych, natomiast dużego (360 g) 127 złotych, które powinno starczyć na miesięczną kurację.






Podsumowując : Ogromnie polecam Wam Błonnik Witalny. Niestety przez święta zaniechałam moją dietę, ale ten produkt pomógł mi wrócić na "zdrowe tory" odżywiania. Nie wygląda zbyt pięknie i z samą wodą smakuje, jak wióry, ale gdy znajdziecie na niego sposób(tak, jak ja, czyli dodawania do jogurtów, sosów, soków czy nawet upieczenie chleba z jego udziałem), to pokochacie go. Najważniejsze dla mnie jest bezproblemowe wypróżnianie się, niespożyte pokłady energii do działania i ta lekkość. Polecam wyszukiwanie promocji na niego, bo jednak cena może być zaporowa, ale po efektach jakie daje, gdy tylko mi się skończy, zdecyduje się na zakup. 

Produkt otrzymałam do testów od portalu urodaizdrowie.pl, jednak nie miało to najmniejszego wpływu na moją recenzję.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przechodząc do drugiej części posta, ponieważ najpierw przede wszystkim musimy zadbać o nasze wnętrze, aby pielęgnacja miała sens i efekty. Ale jako, że zadbaliśmy już o nie stosując Błonnik Witalny, to teraz pora na to co tygryski kochają najbardziej, czyli kosmetyki! 

Chciałam Was ogromnie zaprosić do Zielonej Mydlarni, czyli nowo powstałego miejsca w Katowicach, gdzie znajdziecie produkty naturalne, przebadane dermatologicznie i nie testowane na zwierzętach. 
W ofercie są kosmetyki dla kobiet, mężczyzn, a nawet dzieci i niemowlaków. 
Najważniejszą cechą produktów oferowanych przez Zieloną Mydlarnię jest ich skład! Wytwarzane na bazie olejów roślinnych, witamin, ekstraktów z kwiatów, owoców oraz ziół, zapewniają naturalną pielęgnację całego ciała.

W ofercie Zielonej Mydlarni znajdują się : 
- kosmetyki naturalne, organiczne, certyfikowane
- organiczne oleje, mydła, balsamy
- glinki
- sole kąpielowe, kawiory, pudry
- kule i babeczki do kąpieli
- woski i świece zapachowe
- ręcznie robione mydła
- Mydła Marsylskie

Zieloną Mydlarnię prowadzi przemiła Klaudia, która zaprasza osoby z Katowic i okolic do współpracy, więc jeśli jesteś ze śląska pisz do niej na mail : biuro@zielonamydlarnia.pl

Polecam Wam zajrzenie i "polajkowanie" facebooka Zielonej Mydlarni >tutaj<, aby być na bieżąco, ponieważ szykują się rozdania i konkursy,  poza tym powoli odkrywane są marki, które pojawią się w Mydlarni. 
Szepnę Wam słówko, iż marki, które się pojawią to m.in. Bomb Cosmetics, Stara Mydlarnia, ORGANIQUE oraz PLANETA ORGANICA i to oczywiście nie koniec niespodzianek! ;)
Już nie mogę się doczekać otwarcia! :)


Pozdrawiam,


darmowy hosting obrazków

26 komentarzy:

  1. Produkt wydaje się ciekawy, jednak cena i wygląd zdecydowanie zniechęcają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie wygląda zbyt pięknie, ale ważne są efekty :)

      Usuń
  2. też jem błonnik, ten do picia również miałam, polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ten dodawałam do różnych potraw i się sprawdził ;)

      Usuń
  3. O rany rany, napisałaś coś :D
    Faktycznie sam produkt nie wygląda smakowicie, ale skoro działa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię czytać takie posty :) Błonnik jest ważnym elementem zdrowej diety
    Wpadłam do Ciebie bo zostawiłaś link do swojego bloga na grupie: Śląskie Beauty Blogerki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę, że Ci się tutaj podoba :)

      Usuń
  5. wiem, że błonnik zdrowy i potrzebny, ale jakoś tak nie wiem nie mam ochoty ;p do zobaczenia w sb ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj może kiedyś się przekonasz do niego :)

      Usuń
  6. Wyczerpujący post o błonniku :) Dla mnie wiele nowości nie było w nim, ale zapewne inni znajdą w nim wiele odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dosyć wysoka cena za ten błonnik (kuracja miesięczna około 130 zł). Wygląd też nie zachęca :D No i znowu mówimy o smaku, tak jak w Jelitonie. Ale podobno co zdrowie nie zawsze musi smakować. Zdjęcie z facetem na WC wygrywa, poprawiło mi humor z rana ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety cena wysoka, ale jak widzę efekty, to mogę dać każdą sumę :) choć będę szukała jeszcze tańszej alternatywy :)

      Usuń
  8. ja już różne paskudztwa jadłam, mnie nic nie przeraża ;d
    z moim mru mru kotkiem, widzimy się jutro <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też już nic nie przeraża :P

      Usuń
  9. fantastyczny post - obserwuję :)
    P.S zostałaś nominowana do wzięcia udziału w KONKURSIE Serdecznie Zapraszam :)))
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochanie, Twoje włosy podobają mi się dużo bardziej, bo są grube i lśniące <3 i wiesz, że Ci pięknie w ciemnym kolorze, wyglądasz jak hiszpaneczka <3
    ja wciąż dogorywam, a muszę dziś jechać do biblioteki ;( padnę tam trupem, coś tak sądzę

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet nie wiedziałam, że błonnik ma tyle plusów :) Chyba go wypróbuję na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kiedyś też tego nie wiedziałam, a tu takie zaskoczenie :)

      Usuń
  12. Nie próbowałam nigdy błonnika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też kiedyś nie przepadałam za naturalnymi specyfikami, ale przemogłam się w końcu i są świetne efekty :)

      Usuń