czwartek, 12 grudnia 2013

PROJEKT DENKO NR 10



Witam Was :)


Moje ostatnie denko opublikowałam 3 września i dzisiaj przyszła pora na kolejne.
Muszę się Wam przyznać, że jestem w szoku, jak dużo się tego wszystkiego uzbierało.
Kamyczek mnie męczyła i męczyła, więc w końcu jest ten jej upragniony post :P
Ale bez przedłużania, zaczynajmy :)



Na początek sole do kąpieli z Biedronki, które kocham miłością wielką! 
Moją ulubioną jest morska, bo zmienia kolor wody na cudny błękit. 
Umilają kąpiel, pięknie pachną, są ogromnie wydajne, nie wysuszają skóry(a może nawet pokuszę się na stwierdzenie, że leciutką ją nawilżają)

Pojemność : 600 ml
Cena : 3,79 zł 

oraz sól, która była w zestawie z Douglasa, ale nie polecam jej, bo pachniała lawendowo-różano, co dla mnie jest przeokropnym połączeniem zapachowym. Wysuszała mi skórę.



Moje ulubione płatki kosmetyczne Carea z Biedronki - są zszywane i nie rozwarstwiają się przy użytkowaniu. Super się sprawdzają zarówno do zmywania makijażu, jak i lakieru z paznokci. 

Pojemność : 120 szt.
Cena : 2,79 zł 


Kremowe mydło w płynie Fa Nutri Skin Intensively Caring o zapachu Białej Brzoskwini. 

Mydło jest kremowe, dobrze oczyszcza dłonie, przecudownie pachnie, nie wysusza, lekko nawilża, ale jest piekielnie niewydajne. Wystarczyło mi na niecałe 2 tygodnie użytkowania.

Pojemność : 300 ml
Cena : ok. 8 zł 


Patyczki kosmetyczne Carea z Biedronki 

Kolejny mój biedronkowy ulubieniec. Wygodne opakowanie, dużo sztuk patyczków za niską cenę :)

Pojemność : 200 szt.
Cena : ok. 2 zł 





Mój ulubiony, pięknie pachnący balsam od Palmer's >recenzja<


Krem do rąk Johnson's 24-godzinne nawilżenie

Zwyczajny krem, nie było w nim nic szczególnego, nawilżenie po nim było średnie, co by nie powiedzieć słabe, zapach również nie powalał. Nie kupię go ponownie.

Pojemność : 100 ml
Cena : ok.10 zł




Płyn micelarny z Bourjois oraz z L'oreala Ideal Soft ( recenzja )bardzo przypadły mi do gustu. 
Świetnie zmywały makijaż, nawet mocniej pomalowane oko, nie podrażniały oczu i były bardzo wydajne.

Pojemność : Bourjois - 250 ml, a L'oreal - 200 ml
Cena :   Bourjois - ok. 13 zł , a L'oreal - ok. 15 zł 

Płyn micelarny BeBeauty z Biedronki - nie lubię go! Podrażniał mi oczy! Zużyłam go, jako tonik. Nie kupię ponownie. 

Pojemność : 200 ml
Cena : ok. 5 zł


Żel micelarny BeBeauty z Biedronki - ten kosmetyk, w porównaniu do poprzednika, sprawdził się u mnie świetnie! Nie przesuszał, nie podrażniał, zmywał makijaż idealnie, był wydajny. 

Pojemność : 150 ml
Cena : ok.5 zł



Dezodorant Rexona Aloe Vera w sprayu - był w promocji, więc się na niego skusiłam, ale niestety żałowałam. Używałam dezodorantu z tej serii, ale w wersji w sztyfcie i bardzo dobrze chronił, a ten w ogóle i dodatkowo był niewydajny. Musiałam aplikować go dość dużo, a po chwili i tak czułam, jakbym w ogóle go nie zastosowała.

Pojemność : 250 ml
Cena : ok. 10 zł 


MISSY Cool Girl Woda Toaletowa - używałam jej od liceum(oczywiście nie tego jednego opakowania :P). Wbrew pozorom bardzo fajna woda toaletowa, która dość długo się utrzymywała i była tania. Bardzo świeży i dziewczęcy zapach.

Pojemność : 50 ml
Cena : ok.12 zł


Diesel Plus Plus Feminine - jest to mój ulubiony zapach na jesień. Trudny do określenia, bo jest kwiatowy, ale też mocny, orientalny, kremowy, wyrafinowany. Oryginalna pojemność, bo 75 ml, ale zapach jest bardzo mocny, bardzo długo się utrzymuje(zwłaszcza na ubraniach) i często jest w promocjach np. w Rossmannie.


Pojemność : 75 ml
Cena : 50-70 zł 



Żele pod prysznic : 

Adidas w wersji Fresh - recenzja

BeBeauty z serii Spa Japonia - bardzo dobry żel, idealny na lato, świetnie odświeża, myje i nie przesusza. Cena ok 4-5 zł w Biedronce

BingoSpa Collagen - mdły zapach, miałam wrażenie niedomytej skóry. Nie kupię ponownie.

Original Source - Nie lubię żelowej wersji tych produktów, ta kremowa jest troszkę lepsza, ale również nie należy do moich ulubieńców. Żel niewydajny, zapach ma trochę mdły. Cena : ok 8-9 zł

Balea Brazil Mango - uwielbiam ten żel! Kremowy, pięknie pachnący, dobrze myjący, nawilżający i do tego taniutki! Cena : niecałe 4 zł!

Lipidowy żel do ciała i włosów Mixa - otrzymałam go do testów od portalu TestMeToo >klik< i bardzo przypadł mi do gustu. Sprawdza się świetnie do mycia ciała, twarzy i włosów. Dobrze oczyszcza, ładnie, choć dość dziwnie pachnie, nie wysusza, lekko nawilża i jest mega wydajny. Cena : ok 14 zł 

Yves Rocher ziarna kawy - kremowy, dobrze myjący, przecudnie pachnący świeżo zmieloną kawą( i ten zapach pozostaje na skórze), ale ogromnie niewydajny w stosunku do pojemności i ceny. Cena : ok 8 zł 

Żel-olejek Isana Melon i Gruszka - niby olejek, więc sądziłam, że będzie 2w1 i nie będę musiała się balsamować dodatkowo, a tu psikus, bo ten produkt ściągał i wysuszał moją skórę. Kiedyś lubiłam żele Isany, ale po poznaniu żeli Balea już wiem, co to jest super żel! Cena : ok 4-5 zł 




Perfect Mousse Schwarzkopf 400 Ciemny Brąz - recenzja

Lakier do włosów Nivea Diamond Gloss - bardzo lubię lakiery tej firmy, bo dobrze współgrają z moimi włosami, ładnie pachną, nie sklejają włosów, a ładnie utrwalają fryzurę. Cena : ok. 10 zł 

KMS California Hair Play - miniaturka, którą znalazłam w ShinyBoxie. Połączenie suchego szamponu z lakierem. Wykorzystałam, ale szału nie było i na pewno nie kupiłabym pełnego opakowania, które kosztuje ponad 80 zł! Zdecydowanie bardziej wolę Batiste. 

BabyDream szampon dla dzieci - używałam go do mycia pędzli. Sprawdzał się dobrze, choć zapach nie powalał. Taniutki, bo za 3,99 zł w Rossmannie. 

Farba do włosów Garnier Color Naturals Creme - była dostępna w Biedronce w dwupaku i kupiłam ją razem z Olusią :* chyba za 7 zł. Dobra farba, ładnie pogłębiła mój kolor i dość długo się utrzymywała. Sądzę, że jeśli spotkam ją ponownie w jakiejś promocji, to się na nią zdecyduje :) 



Nivea matujący krem nawilżający - to już któreś z kolei moje opakowanie i bardzo lubię te krem. Wystarczająco nawilża, lekko matuje i idealnie nadaje się pod makijaż. Ładnie pachnie, nie zapycha, jest wydajny i leciutki. Cena : ok 10 zł 


Lovely Pump Up - pewnie już każda z Was go zna :) Bardzo dobry tusz, w bardzo niskiej cenie. Ładnie wydłuża, pogrubia i rozdziela rzęsy. Cena : 8 zł 

Essence Get Big! Lashes - pisałam o nim w poście Moja makijażowa rutyna. Niestety został wycofany i bardzo żałuję. Cudownie pogrubiał moje rzęsy i był to już taki drama look, ale ja lubię widoczne oczy w makijażu :)


Dermedic Normacne Preventi Krem matujący na dzień - świetny krem! Higieniczna aplikacja, niezwykle wydajny i przede wszystkim faktycznie matowił skórę na długie godziny. ok. 25 zł za 55 g

Bell Long Lasting(Royal Mat Skin Camouflage Make - Up) - mój ulubiony podkład matująco-kryjący. Jedynym jego minusem jest to, iż podkład jest dość lejący(widać to nawet) i czasami trochę za dużo się go wylewało lub brudził tubkę( ale nie jest, aż tak lejący, jak Affinitone). Cena : ok 10 zł





Na koniec kilka lakierów, których Wam nie polecam( oprócz Sache Vite i odżywki Eveline ), więc tylko pokażę je na zdjęciach. 
Sprzątałam moje lakierowe zbiory i paru sztukom należało się miejsce w koszu. 










Jeśli dotarłyście do końca, to należą Wam się brawa! :) 
Zdecydowanie będę musiała się zmobilizować i robić miesięczne denka, bo w innym wypadku wychodzą takie mega długie posty! :P



A jak u Was idą zużycia ? :)
Używałyście któregoś z tych produktów ?


Pozdrawiam, 

darmowy hosting obrazków

19 komentarzy:

  1. Istne DNO, a nie denko ;p A soli z biedronki bardzo, ale to bardzo nie lubię ;/ za to micelek jest super hiper truper ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czemu jej nie lubisz ? :( ja uwielbiam! :D
      za to micelowi dawałam mnóstwo szans i za każdym razem piekły mnie oczy :( a szkoda, bo to taniutki produkt, więc idealny dla mojej kieszeni, ale niestety...

      Usuń
    2. te sole jak dla mnie za bardzo wysuszają skórę ;/ a zapachy mają fajne, ale tylko w opakowaniu, ni podobają mi się po zmieszaniu z wodą ;/

      Usuń
  2. Ale zrobiłaś czystkę w lakierach. To chyba będziesz się musiała wybrać na zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam już w końcu posprzątać w lakierach, bo wysypywały się z szuflady :P
      A nawet nie muszę iść na zakupy lakierowe, bo obecnie mam taką ilość i takie kolory, które mnie zadowalają ;)

      Usuń
  3. No w końcu! :) Wiedzialam, że jest tego dużo, ale nie że aż tak. Jesteś moim guru :* :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uprzedzałam, że ogromnie dużo się tego nazbierało :P

      Usuń
    2. To co, jaki post jutro? :P

      Usuń
  4. Płatki i patyczki z Biedronki też używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie bardzo pasuje płyn micelarny z Biedry, to tego ta cena ;-)
    Po Twojej opinii skuszę się na Balea Brazil Mango - możliwe, że nawet dzisiaj po niego pójdę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie u Ciebie można kupić Balea ? :P
      Bo jeśli masz sklep z tą firmą, to już dzisiaj do Ciebie jade :P

      Usuń
  6. Ten żel Mixa dobrze by się nadawał na jakiś wyjazd. Takie wszystko w jednym :) A jakość tej farby Garnier rzeczywiście mnie zaskoczyła, jest super :) Za to te nowe sole z Biedronki są straszne ;o ja uwielbiałam tą starą oliwkową, ale już ją wycofali :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj żelu z Mixa, bo jest super! :) i tak, jak piszesz, idealnie sprawdzi się na wyjazd, bo nie trzeba brać 3( lub więcej) kosmetyków pielęgnacyjnych :)
      mnie tam pasują te sole :)

      Usuń
  7. Kurcze taki komentarz rozwlekły napisałam a się nie dodał .... ;<<

    OdpowiedzUsuń
  8. plyn z loreala tez mam i na szczescie sie konczy - zmywa srednio i zapach ma taki sobie ale to moja opinia bo na innych blogach jak czytalam to mial pozytywne opinie. U mnie ma 3+ :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inne preferencje :) Większości pasuje i uwielbiają micel z Biedronki, a ja go nienawidzę, bo podrażnia mi oczy :(

      Usuń