środa, 7 sierpnia 2013

!!! BUBEL !!! Kolagenowa kąpiel do skórek i paznokci z żeń-szeniem Bingo Spa

Witam Was :)



Dzisiaj będzie o kosmetyku, który wyrządził mi ogromną krzywdę i ból, a o co dokładnie chodzi ?

Przekonajcie się! 



Bingo Spa Kolagenowa kąpiel do skórek i paznokci
z żeń-szeniem 




Od producenta:
Kolagenowa kąpiel BingoSpa głeboko zmiękcza zrogowaciały naskórek wokół paznokci ułatwiając przeprowadzenie kolejnych etapów manicure.
Kolagen intensywnie nawilża i uelastycznia naskórek oraz regeneruje płytkę paznokcia czyniąc go jednocześnie podatnym na zabiegi.
Wyciąg z korzenia żeń - szenia stymuluje odnowę naskórka, przywracając skórze równowagę fizjologiczną.
Regularne stosowanie kapieli BingoSpa zapewnia paznokciom zdrowy wygląd i doskonały połysk.


Waga : 300 g



Opakowanie : 

Pojemnik jest wykonany z dość twardego syntetycznego polietylenu, w którym skrywa się produkt. Opakowanie jest zabezpieczone dodatkową nakładką, dzięki czemu możemy otwierać słoik bez konieczności uważania czy przypadkiem całe się nim nie osypiemy. 



Konsystencja : 

Kolagenowa kąpiel jest w formie proszku, o kolorze błękitnym. 



Zapach : 
Zdecydowanie "pachnie", jak proszek do prania. Sądzę, że producent mógłby się tutaj wysilić na jakiś świeży zapach. 


Skład :



Sposób użycia : 

W miseczce rozpuścić 1 łyżeczkę preparatu w 100 ml ciepłej wody, moczyć paznokcie przez ok. 5 minut.




Działanie :

I tutaj zaczyna się dramat!

Począwszy od tego, że przy otwarciu pojemnika i wsypywaniu tej łyżeczki preparatu do miski, proszek unosi się i wlatuje nam do nosa i ust, co nie daje zbyt przyjemnego uczucia ( wsypywałam delikatnie i z odpowiedniej odległości). 

Wlałam 500 ml ciepłej wody do miski i wsypałam 3 płaskie łyżeczki proszku, po czym roztwór ten był już na tyle nasycony, że nawet wsypany proszek się dokładnie nie rozpuścił, a dość długo się starałam :) Więc producent trochę przesadza z ilością produktu w stosunku do wody.

Trzymałam opuszki palców w tym roztworze prze niecałe 4 minuty, bo nie dałam rady więcej, ponieważ...
Teraz najgorsze!
Ten produkt ogromnie podrażnił zarówno moją skórę, jak i paznokcie, które po dniu od "zabiegu" dalej mnie bolą i to nie tylko przy dotknięciu, ale cały czas je czuje. Skóra stała się czerwona i szczypała, ale po ok 2 godzinach to uczucie zniknęło i wróciła do dawnego koloru.  


Dałam mu szansę już 3 raz, ale i ostatni, ponieważ za każdym razem wyrządza mi taką samą krzywdę i ból :( 


Podsumowując : 

+ za kolor 

+ za ogromne i bardzo wydajne opakowanie 


- i to ogromny! za tak niszczące dla dłoni działanie!

- za zapach 

- za to, że producent sugeruje, aby wsypywać 1 łyżeczkę na 100 ml wody, co jest za dużą ilością, bo        proszek nie jest w stanie się rozpuścić. Jest to tylko sugestia, aby wsypywać więcej, niż potrzeba i kupić    szybciej kolejny produkt 


Ja już nigdy więcej nawet nie spojrzę w stronę tego produktu! 




A Wy miałyście może ten preparat ?
Jak się u Was sprawdził ? 



Pozdrawiam, 
darmowy hosting obrazków

16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. no niestety, miałam do niego duże oczekiwania, ale nigdy bym nie przypuszczała, że może wyrządzić mi krzywdę :/

      Usuń
  2. Nie znam tego produktu i na pewno się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie znałam, ale inicjatywa bardzo mi się podoba :)

      Usuń
  3. Ja mam wersję mandarynkową, która (chyba na szczęście) nie robi nic... Leży w szufladzie od kilku miesięcy, w końcu się jej pozbędę. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj to ciesz się, że nie robi nic, w porównaniu do mojej, która chyba chciała mi wypalić opuszki palców :(

      Usuń
  4. Mam wersję w kolorze brzoskwiniowym, ale jeszcze jej nie próbowałam. Dobrze, że nie wyrządził większych szkód. Wywal do kosza najszybciej jak możesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że moje paznokcie są już w takim stanie, że mogę je dotknąć :)
      bo przez pierwsze ok 40 h nie dało rady :/

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. mnie ona zniechęciła do wszelakiego typu "cudów" do paznokci :(

      Usuń
  6. Fajne to pierwsze zdjęcie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzieś musiałam wyrzucić frustracje :P

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Właśnie też się nie spodziewałam, że może mi wyrządzić taką krzywdę :/

      Usuń